Dziś 2. listopada, więc natchnęło mnie, żeby napisać o tych żużlowcach, których nie ma już wśród nas. Ranking 7 najważniejszych dla mnie osób, które zginęły przez żużel.
7. Robert Dados
Jego historia jest mi dość bliska, ponieważ mój tata uważa go za wielkiego żużlowca. Nie sposób się z nim sprzeczać. Tytuł IMŚJ mówi sam za siebie. Dadi zmarł podczas 3 próby samobójczej. Za pierwszym razem od podcięcia sobie żył uratował go mechanik, za drugim od powieszenia żona. Odszedł z tego świata 30 marca 2004 r. po tygodniu spędzonym w szpitalu w stanie śmierci klinicznej.
6. Artur Pawlak
Dla mnie jest to szczególnie ważna postać, ponieważ jestem z Zielonej Góry. Jak każdy kibic znam historię swojego klubu, więc wiem, że pan Artur był wielkim zawodnikiem. Całą żużlową karierę spędził w Falubazie. Najsmutniejsze jest to, że zginął nie podczas rozgrywek ligowych, tylko meczu towarzyskiego. Nie zmienia to jednak faktu, że umarł robiąc to, co kochał. Odszedł od nas 21 czerwca 1993 r.
5. Rif Saitgariejew
Jestem dość silnie związana z Ostrowem, więc może dlatego brakuje mi tego zawodnika. Nie miałam szans oglądać go na torze, ale jestem pewna, że gdybym dostąpiła tego zaszczytu, nie zawiodłabym się. Kolejny żużlowiec, który zginął podczas zawodów. Jednak tym razem było to bardzo ważne wydarzenie dla ostrowskiego klubu: mecz o mistrzostwo 2. ligi. W kraksie na torze,"Tatarska Strzała" doznała wielu urazów, m.in. stłuczenie pnia mózgu, krwiak
śródczaszkowy, przerwanie rdzenia kręgowego oraz złamanie przedramienia. Odszedł od nas 18 czerwca 1996 r.
4. Wiesław Pawlak
Kolejny cudowny człowiek. Znam go tylko z opowieści taty i dziadka. Bardzo utalentowany żużlowiec i miła osoba- czego chcieć więcej? Tego, żeby nadal był wśród nas... Zmarł 13 sierpnia 1987 r. na skutek obrażeń, które odniósł podczas wypadku w trakcie ligowego meczu Falubazu Zielona Góra z Apatorem Toruń w dniu 4 sierpnia 1987 roku.
3. Matej Ferjan
Nie znam drugiej takiej historii w świecie żużla. Zazwyczaj żużlowcy umierają na torze, albo popełniają samobójstwo ze względu na presję. W tym przypadku było zupełnie inaczej. Mateja znaleziono martwego w jego własnym busie w Gorzowie. Jako przyczynę zgonu stwierdzono nadużycie środków odurzających. Smutne, że ludzie odchodzą w taki sposób. Od razu mam przed oczami wiele przypadków ze świata muzyki rockowej/ metalowej. Tam jest to bardzo powszechne. Mateja znaleziono 22 maja 2011 r.
2. Lee Richardson
Jest to najświeższy przypadek, więc też miał na mnie ogromny wpływ. Pamiętam ten wieczór. Następnego dnia miała jechać na wycieczkę klasową nad morze. Pamiętam rozpacz, płacz i smutek. Nie mogłam zasnąć, bo wciąż miałam przed oczami Lee. Te 3 sezony, które spędził w Falubazie. Nie ukrywam, że jego śmierć była dla mnie ogromnym szokiem. Lee opuścił nas 13 maja 2012 r.
1. Rafał Kurmański
Zdecydowanie za nim tęsknię najbardziej. Nie miałam szans oglądać go zbyt dużo na torze i bardzo tego żałuję. Był to wielki żużlowiec. Gdyby nadal żył, mógłby osiągać wyniki rzędu 10 pkt na mecz. Miał wielkie predyspozycje. Brakowało mu jedynie wewnętrznej siły na przezwyciężanie przeciwności losu. Powiesił się 30 maja 2004 r. w wieku 22 lat.
Emilova






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz